Gdzieś daleko, tam za rzeką Hen za siódmą z gór Wstaje słońce, to którego Nie starczyło tu Tak się starałam Dałam, co mogłam dać Duchem i ciałem Chciałam przy Tobie trwać Nie przewidziałam Że kiedy przyjdzie zmierzch Na nasz dom Spadnie cień Gdzieś daleko, hen za rzeką Za dziewiątą z bram Ktoś otwiera przed kimś niebo Obiecane nam Tak się starałem Walczyłem ile sił Duchem i ciałem Chciałem przy Tobie być Nie przypuszczałem Że przyjdzie zimny front Spadnie śnieg Na nasz dom Proszę pozwól mi już odejść Zabrać z sobą to co dobre z nas Póki jest na to czas Proszę nie miej mi nic za złe Miłość wolna jest jak światem świat Migruje niczym ptak Za morzami, za lasami Tam gdzie nie ma win Może kiedyś się spotkamy Dośnić nasze sny Ja się postaram Dam Ci co mogę dać Duchem i ciałem Będę przy Tobie trwać W miłości wiara Dopóki z nami jest Była tu Znikła gdzieś Proszę pozwól mi już odejść Zabrać z sobą to co dobre z nas Ocalić tamten czas Proszę nie miej mi nic za złe Miłość wolna jest jak światem świat Migruje niczym ptak Nie zatrzymamy jej Już ją porywa wiatr Patrz