I Wprost piekielny upał bez DNA Ta pogoda od wieków trwa żaden wiatr nie mąci jej, żaden wiatr Miasto suche jak w Turcji pieprz Dałbyś duszę za piwo, lecz żaden cud nie zdarzy się Dobrze wiesz, wiesz, wiesz, wiesz Wiesz, wiesz, wiesz, wiesz, że Nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie Nawet tam piwa dziś nie dowieźli Potwornie suszy przy bramie Piotra Bo nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie Gdyby choć zwykła woda sodowa Woda miętowa, woda Burowa, nie ma nic II Był kolega co pecha miał Jego mały Fiat kontra star Wynik znasz, przyjaciel ten odszedł hen Przyśnił mi się, spytałam wręcz Powiedz, jak tam właściwie jest? Mocna rzecz- powiedział, lecz Jeden błąd, błąd, błąd, błąd Błąd, błąd, błąd, błąd to Nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie Nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie Nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie Nie ma piwa w niebie, nie ma i nie będzie W niebie piwa brak, w niebie piwa brak