Nie śpisz nocą Cisza krzyczy w głowie Każda myśl jak cień Co stoi obok mnie Gasną światła, a ja tonę w środku Serce bije jak zepsuty rytm Wszystko inne traci nagle wartość Gubię siebie choć wciąż biegnę tam Twoje imię wciąż powtarzam sobie Kiedy nie ma cię Kiedy nie ma ciebie, nie ma nic Nie śpię, bo ty jesteś w każdej z myśli Nie żyję, tylko krążę wokół ciebie Czy to miłość, czy już własny wyrok Powiedz mi, dlaczego tracę siebie Ile jeszcze mam zapłacić za ten stan Nie śpię Każdą noc to twoje imię Nie oddycham Kiedy nie ma cię Czy to warte życia, które ginie Powiedz mi, czy ty czujesz Czy to czujesz też Zatrzymany w czasie w jednym miejscu Każdy dzień jak powtórzony błąd Twoje oczy jak jedyne światło A ja ślepy, ślepy Idę tylko w mrok Mówią: Odpuść Mówią: To nie warto Ale jak mam wyrwać siebie stąd Kiedy wszystko, czym byłem naprawdę Zamieniło się w jedno słowo Ile jeszcze mam się gubić Jeszcze się gubić tak Nie śpię, bo ty jesteś w każdej z myśli Nie żyję, tylko krążę wokół ciebie Czy to miłość, czy już własny wyrok Powiedz mi, czy ty czujesz Czy to czujesz też Może to nie ty Tylko pustka we mnie Może to nie miłość Tylko strach Ale kiedy zamykam oczy nocą Widzę ciebie Widzę nas Nie śpię A świat powoli znika Nie mam siły już By dalej biec Jeśli jesteś wszystkim, co oddycham Powiedz mi Powiedz mi, czy to jeszcze sens