Mówiłeś to cud – ogień i lód Wcale się nie bałam Miałam serce bez DNA Niewinny był świat A ja zwariowałam Jak sen zwiodłeś mnie Tak delikatnie, jak sen I tylko moje serce wie Jak bardzo chce uwolnić się Nie rozumiem, gdy kłamiesz co noc A ja znów rozgrzeszam Cię To nienormalne jest W ramionach trzymasz mnie Parę kłamstw mówisz mi Choć bardzo chciałabym Nie wierzyć nie mam sił Zrobiłeś to znów Teraz kłamiesz jak z nut Na wszystko masz odpowiedź Słowa ostre jak nóż kroją serce na pół A ja nic nie czuję!! Mój sen zwodził mnie – Prowadził w ogień, jak ćmę! I tylko moje serce wie Jak bardzo chce uwolnić się Nie rozumiem, gdy kłamiesz co noc A ja znów rozgrzeszam Cię To nienormalne jest W ramionach trzymasz mnie Parę kłamstw mówisz mi Choć bardzo chciałabym Nie wierzyć nie mam sił Nie umiem bronić się Uwolnij mnie