Nareszcie są W końcu do mnie dzisiaj przyszedł Aniołów krąg, światła blask Pośród nich ktoś Kto zabierze moje winy Od mych łez czuję, że gubię sens Dawno to nie mój świat Od twych łez czuję, że gubisz sens Dawno to nie twój świat Kochasz mnie, bo W każdy dzień staję się lepsza Pragniesz mych rąk Czujesz strach Czasem tylko ja Pragnę ciebie w sposób inny Od mych łez czuję, że gubię sens Dawno to nie mój świat Żyję raz więc mi pozwól Być płomieniem To co ja możesz poczuć Unieś w górę się i mnie też Ooo zabrać z głowy twej cały ten niepokój Własnie tego chcę, tylko tego chcę I wiem, że niepotrzebny jest cały ten niepokój Cały lęk Mam pytań sto, to dlaczego ciągle milczę Milość jest ze szkła krucha tak Może to błąd, pewnie pragniesz całkiem innej W głębi chcesz takiej mnie jakiej już dziś nie umiem ci dać Żyje raz więc mi pozwól być płomieniem To co ja możesz poczuć Masz pytań sto To dlaczego przy mnie milczysz?