Dziś wychodzę Babcia dawno poszła spać Zanim wstanie Ja wytańczę się za dwa Blond włosy, kiecka, butki, chusta, kwiat Żwawym krokiem z dziewuchami lecę w tan A tam na parkiecie Opa, ty czekasz już w dresie Hej chłopaku, weź zaproś mnie do tańca Chcę się bawić dziś do białego ranka Ogóreczek, kieliszek, a w nim czysta Pokaż mi, jak wygląda polska vixa Od jutra będę grzeczny Powiedzmy Od jutra będę grzeczny Jedźmy Za górami, na Mazurach leży Ibiza Pięciu typa się pakuje do Daewoo Matiza Skóra, dresy, łysa głowa, a jak nie to wiza Tu nie wisi Mona Lisa, tylko portret Kiza Ziomuś, nikt nie ma problemu o sportowe buty Jak masz Nike Shoxy, zapraszam do naszej grupy W klubie didżej to mój kumpel, gra najlepsze nuty Jeździ Golfem trzy lub cztery, znają go wszystkie dupy Rano piją koguty, ale tych chłopców nie ma w domu Spokojnie, na pewno wrócą na obiad z rodziną do stołu Usiądą, pogaduchy się przedłużają Powroty wychodzą słabo Jak nie wrócę o własnych nogach do ciebie, skarbie To wrócę konno Hej chłopaku, weź zaproś mnie do tańca Chcę się bawić dziś do białego ranka Ogóreczek, kieliszek, a w nim czysta Pokaż mi, jak wygląda polska vixa Od jutra będę grzeczny Powiedzmy Od jutra będę grzeczny Jedźmy Chcesz to pogadamy o tym, co to patriotyzm Pół miliona polskich złotych na urząd skarbowy Zawsze w chuj roboty, nawet jak nie mam ochoty A dziś wysokie loty, mam tryb samolotowy Zaczynamy kulturalnie, a o jutro się nie martwię Mam jutro pracę, jutro trening Trudno, jakoś się ogarnie Te dupy są nachalne dla mnie Dla mnie w sumie fajnie Miałem mieć mniejszą tolerancję A paradoksalnie [?] Organizm sam się oczyszcza A zajebałem mixa-mixa w chacie większej niż dentysta To nie woltaika Lej benzyny do kanistra [?], czysta, czysta Moja była polska wixa Od jutra będę grzeczny Powiedzmy Od jutra będę grzeczny Jedźmy