Twoje oczy jakieś dziwne
Takie niewinne, takie naiwne

Krótka wymiana zdań, jak masz na imię?
Ile masz lat? Powiedz skąd jesteś
I jak ładnie pachniesz dziś?
A już za godziny pół brzegiem jeziora szliśmy objęci
żartowaliśmy i śmialiśmy się jak te dzieci, jak te dzieci

Wspólne czekanie na, na słońca wschód
Zdjąłeś swą kurtkę gdy, gdy poczuła chłód
Pocałowałęś, kiedy tego trzeba było mi
Tak bardzo szkoda, że skonczyły się te noce i dni

Tak romantycznie było na molo
Gdy siedzieliśmy tam a w okół nas mgła, jezioro
Twe oczy jakieś dziwne, takie niewinne, takie naiwne
A kolor ich był porterowy jak tysiąc kufli piw
Twoje oczy jakieś dziwne, takie niewinne, takie naiwne

Wspólne czekanie na, na słońca wschód
Zdjąłeś swą kurtkę gdy, gdy poczuła chłód
Pocałowałęś, kiedy tego trzeba było mi
Tak bardzo szkoda, że skonczyły się te noce i dni
    Página 1 / 1

    Letras y título
    Acordes y artista

    restablecer los ajustes
    OK