Continues after the ad

    Znikają cinie skrzydeł na perłowym niebie;
    Kryjąc, czekając na natury gniewy;
    Gdy biczem światłości zacznie smagać sibie;
    Bliznami znacząc, paląc swoje krzewy;

    W tym błysku słońce staje się mrokiem;
    W tym blasku do głębi - falują myśli,
    (jak drzew konary zlęknione) - Samotności krokiem;

    Continues after the ad

    Z rozciętych krtani chmur spadają perły szare;
    Rozprute ostrzem wzroku by łowić je w dłoniach;
    Goryczy smakiem napełniają złotą czarę;
    Ciała swe nagle, młode rozpryskując w toniach;

    Szatą swą śmierć zmienia je w czerwone;
    Tak giną szare krople, umierając jęczą;
    Ja słucham jęków, w mych żyłach zgaszone;
    Te krwawe perły zajaśnieją tęczą.

    Song details

    Composition:

    Did you see an error?

    Enviar revisão