Continúa después del anuncio

    Zamykam drzwi do przeznaczenia
    zerwa³em jego g³owê
    mog³em ¿yæ
    \walczê ze ¶miechem dzi¶
    podk³adam ogieñ pod zgliszcza
    nawet kiedy le¿ysz obok mnie
    dla mnie ju¿ dawno umar³a¶
    rze¼biê kszta³t twojej agonii
    zabawa w boga
    ¶lepe dzieci
    g³upi starcy
    rozdarta pier¶-krew
    patrzê na d³onie ¿ycia
    ³amiê je ostrzem nocy
    ju¿ nigdy nic nie da
    juz nigdy nie we¼mie nic
    rozsiewa niezno¶ny niepokój
    zak³ada habit
    wêszy strach
    wyjmie z niej ¶mieræ
    architekt zag³ady
    cykliczny gniew
    grabarz wieczno¶ci
    pierwotny strach
    przestrzeñ kosmosu wzywa
    gwiazdy bezlito¶nie pragn±
    gdzie ma spocz±æ ojciec bez dzieci
    labirynt rozterek
    zamkniêty labirynt
    przeszyte oko wiedzy
    diaboliczna forma
    wolno¶æ blu¼nierstwa
    nie skoñczone dzie³o
    szeptana egzystencja
    czysto¶æ morderstwa
    dobro, zbyt dobre by by³o
    z³o, zbyt z³e by nie by³o
    wró¿by dyskretne
    z³amane d³onie ¿ycia.

    Continúa después del anuncio
    Información de la canción

    Composición:

    ¿Los datos están equivocados?

    Enviar revisión