Continúa después del anuncio

    Ty, ktory lasy ogarnales piorunow plaszczem,
    Ty, ktory wichrem karmisz dzieci swe,
    Wzbudziles morze nienawisci w ich umyslach,
    Jak Baltyk brzegi swe, Ty otuliles swiete gaje...

    Stare deby pochylily grzbiety swe w poklonach,
    Piorunowy, swiety ogien konczy taniec...
    Plasy milkna, strzygi chyla lby ku niebu,
    Czekajace nagie wilki...

    Slodycz Twa i cieplo czuje coraz blizej,
    Tys lonem matki mej i sila,
    Ziemia, lasem, polem, laka, gajem...
    Esencja zycia, magia, ktora zyje.
    Ciemnoscia zwa Cie Ci, dla ktorychs wrogiem,
    zblakana owca, wezem, smiercia w trwodze,
    Ramiona meznych wojow pna Twoj posag wzwyz,
    Tys nie herezja ale prawda plunal w krzyz!

    Continúa después del anuncio

    Stare deby pochylily grzbiety swe w poklonach...

    Grom niech bedzie Twym zwiastunem,
    brzaskiem imperium w chwale czekanego,
    Dzwonem w poganskie serca bitym,
    Oltarzem prawdy, duma oraz krwia okrytym.

    Niech Grom zapowie Twe nadejscie,
    Godzine zemsty, boskiej rozpaczy,
    nadejda nowe, potezne czasy,
    O sile Twej szumia pomorskie lasy...
    Majestatycznie...

    Stare deby pochylily grzbiety swe w poklonach...

    Información de la canción

    Composición: Adam Darski

    ¿Los datos están equivocados?

    Enviar revisión