Strefa Ciszy

Closterkeller

    Continues after the ad

    Księżyc cynamonowy
    Pełnia waniliowa
    Pijany pegaz kolorem skrzydeł miesza dym
    Czarna perła zatulona w aksamit
    Czarna perła na dnie duszy śpi

    Złotem cię maluję
    Gdy w niebo ulatujesz
    Są słowa które może nie powinny paść
    Blisko, szeptem tkane marzenie
    By swą samotność złożyć mi w ofierze
    Teraz w ogień biegnę, w zatracenie

    Wiesz? A może jednak uwierzmy w raj?
    Mówię
    W próżnię rzucam słowa potem welon na twarz
    Gruz

    Przyjdziesz do mnie jeszcze raz a może dwa
    Lecz nigdy nie zostaniesz, nigdy nie powiesz tak
    Tak wiele słów, zbyt wiele
    Na rozstajnych drogach

    Continues after the ad

    Strefa ciszy pomiędzy nami
    Czarna perła zatopiona w aksamitnej fali
    Strefa ciszy, zamknięte drzwi
    Czarna perła na dnie mej duszy śpi

    Szept, sonarów dźwięk
    Pomiędzy nami dym
    Pomiędzy nami trawa
    Insomnia

    Gdy otwieram się na ciebie
    Zgon
    Atak motyli, krew czarna

    Duszę twój krzyk, który wypijam
    Aż w sobie mam twój oddech cały
    Wypala piętno
    Słodka krew z twych ran

    Strefa ciszy pomiędzy nami
    Czarna perła zatopiona w aksamitnej fali
    Strefa ciszy, zamknięte drzwi
    Czarna perła na dnie mej duszy śpi

    Z ognia w ogień skaczę, płonie mój świat
    Ogniem ogień zwalczę by spalić czas
    Obojętność by zachować w rozpaczy
    Z ognia w ogień biegnę, z klifu skaczę

    Przeznaczenie bezkresne I śmieszne
    Weź moją przyszłość bo ja nie daję rady

    Song details

    Composition: Anja Orthodox

    Did you see an error?

    Enviar revisão