100 Tysięcy Jednakowych Miast

Coma

    Continúa después del anuncio

    Przedostała się w parszywy czas
    Przez ulice zakażone bezradnością dni
    Przez korytarz betonowych spraw
    Pewność że my
    Mimo wszystkich nieprzespanych nocy
    Mimo prawdy porzuconej na rozstajach dróg
    Potrafimy w rzeczywisty sposób
    Znaleźć się już
    W domu będzie ogień
    A do domu proste drogi
    Wiodą słusznie moje stopy
    Nie zabraknie mi sił
    Czas poplątał kroki
    Jest łagodny i beztroski
    Ma zielone kocie oczy
    Tak samo jak Ty

    Nauczyłem się umierać w sobie
    Nauczyłem się ukrywać cały strach
    Nie do wiary że tak bardzo płonę
    Nie do wiary że rozumiem każdy znak

    Zapomniałem że od kilku lat
    Wszyscy giną jakby nigdy ich nie miało być
    W stu tysiącach jednakowych miast
    Giną jak psy
    Dobre niebo kiedy wszyscy śpią
    Pochlipuje modlitwami niestrudzonych ust
    Tylko błagam nie załamuj rąk
    Chroni nas Bóg

    Continúa después del anuncio

    Ja mógłbym tyle słów utoczyć
    Krągłych i beztroskich
    Ze słonego ciasta zmierzchów
    Jeśli zechcesz je znać
    Wzrok przekroczył linię
    Horyzontu aby zginąć
    A Ty przy mnie śpisz i żyjesz
    Nieodległa w snach

    Nauczyłem się...

    To ja, ten sam
    Od tylu lat, sam
    Bo Ciebie mi brak
    Ciebie mi brak
    Bo Ciebie mi brak
    Ciebie mi brak
    To ja, ten sam
    Od tylu lat, sam
    Czekam

    Información de la canción

    Composición: Piotr Roguc Rogucki

    ¿Los datos están equivocados?

    Enviar revisión