Smutny Operator

Elektryczne Gitary

    Continues after the ad

    Już czwarty sezon puszczam karuzelę
    Ludzie czy wy wiecie co ja czuję
    Na twarzy wyglądam już trochę jak pomnik
    Żyć trzeba więc tak się pracuje
    Nie wiem jak długo w tym miejscu zostanę
    I gdzie znów się będę rozstawiał
    Na widok kolejnych tatusiów z kamerą
    Mam chęć odbezpieczyć granat

    Żetony wszystkie lojalnie oddaję
    Za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
    Szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
    Nie dowiesz się wiele od niego

    I raz do koła
    Jeszcze raz do koła
    W płucach smoła
    Jedźmy nikt nie woła

    Continues after the ad

    Ona tu również przychodzi od środy
    Myślę że mnie nie poznaje
    Kolejki odmierzam mocnymi sportami
    Następny dzień w tyle zostaje
    Gdy czasem nocą spoglądam na niebo
    Ściśnięte blokami i chwastem
    W wędrownym baraku na pryczy pod ścianą
    Wspomnienia czekają bym zasnął

    Żetony wszystkie lojalnie oddaję
    Za mały ruch tutaj by brać coś na lewo
    Szef widzi nas dobrze puszczając bujaki
    Nie dowiesz się wiele od niego

    I raz do koła
    Jeszcze raz do koła
    W płucach smoła
    Jedźmy nikt nie woła

    Song details

    Composition: Jakub Sienkiewicz

    Did you see an error?

    Enviar revisão