Continues after the ad

    Oddech lekki jak wiatr
    jak szczêœcie wezbrane
    patrzê na wasze oblicza spragnione
    wierzê ¿e wiêcej mogê
    ni¿ on wam dajê
    nie proszê
    ja ¿¹dam
    wzywam ciê g³oœno klnê
    tak jakby zasn¹³
    i obudziæ wiêcej nie chcia³ siê
    Za promieñ uczuæ
    za marzeñ horyzont
    wychylam siê
    aby rêce wam ogrzaæ
    przyci¹gn¹æ do siebie
    (jak owoc dojrza³y
    zabraæ od niego
    zostaæ nim)
    Sêdzi¹ cierpieñ zostaje
    przychodz¹ oczy sp³akane
    by znaleŸæ siebie
    zgubiony ci¹g zdarzeñ
    Jako cz³owiek radziæ mog³am
    a jako Bóg bez rady zosta³am
    jako Bóg
    jak i on
    przegra³am tak jak i on
    jakbym zasnê³a
    i obudziæ wiêcej nie chcia³a

    Continues after the ad
    Song details

    Composition: Marcin Bors, Maja Konarska, and Daniel Potasz

    Did you see an error?

    Enviar revisão