Podwórkowa Kalkomania

Urszula

    Continúa después del anuncio

    Kalkomania
    Opalenizna wolno blednie
    Listy pełne są chmur
    Kalkomania
    Kolejna kartka spada sennie
    Z kalendarza bez słów

    Weź stąd mnie
    Choć jedno życie mam
    Dam Ci je
    Za bilet stąd do gwiazd

    Kalkomania, pomiędzy dniami kamieniami
    Diament nie rodzi się
    Chłopcy z Marsa, znów odwołali lądowanie
    Kosmos nie porwie mnie

    Lustro zbić
    Może coś stanie się
    Nic lub nic
    Nie chce mi już się chcieć

    Continúa después del anuncio

    Za moim oknem
    Podwórko moknie hula rdza
    Pod wodą cała
    Kredowobiała w klasy gra

    Kalkomania, za oknem połamana lalka
    Płacze dobrze jej tak
    Kalkomania, złamane skrzydło wlecze drogą
    Bliżej nieznany ptak

    Lustro zbić
    Może coś zmieni się?
    Nic lub nic
    Nie chce mi już się chcieć

    Kalkomania, w piwnicy rzeźbią dzieci śmieci
    Ten sam numer od lat
    Kalkomania, dziękuję ciągle jakoś leci
    W Ułan Bator bez zmian

    Weź stąd mnie
    Choć jedno życie mam
    Dam Ci je
    Za bilet stąd do gwiazd

    Za moim oknem
    Podwórko moknie hula rdza
    Pod wodą cała
    Kredowobiała w klasy gra

    Kalkomania
    Narkomania
    Kalkomania
    Narkomania

    Información de la canción

    Composición: Marek Dutkiewicz

    ¿Los datos están equivocados?

    Enviar revisión