Jestem piekącą raną, co płonie
Dręczy mnie światło i rosa dręczy
Chcę ciebie, jestem, wyciągam dłonie
Chcę więcej męki: Chcę ciebie więcej
Chcę ciebie, jestem, wyciągam dłonie
Chcę więcej męki: Chcę ciebie więcej
Niechaj twój płomień bucha, zagarnia
Żądz, pocałunków ranią mnie żądła
Tyś moja męka, tyś ma męczarnia
Tak cię pożądam, tak cię pożądam
Chcę cię zatrzymać, więc odpycham
Samotność stawiam na straży miłości