Czy możesz mi wybaczyć?
W niepamięć puścić cały zgiełk
Gdy siła moich słabych stron ujawni się?
To cena, którą płacisz
Gdy nazbyt mocno kochać chcesz
To żywioł, z którym walczysz w noc i w dzień
To jedna na milion, warta łez
Ta miłość tak silna, aż stracisz dech
Choć pętlę zaciska na szyi
Nie umiesz jak innej uciec jej
Uciec jej
Spełnieni w sferze marzeń
Znużeni szarym życia tłem
W kolizji naszych pragnień w noc i w dzień
Co mam zrobić, jak unosić ciężar słów, słoność łez
Gdy jak pistolet przy mojej skroni
Twoja miłość dziś jest?
To jedna na milion, warta łez
Ta miłość tak silna, aż stracisz dech
Choć pętlę zaciska na szyi
Nie umiesz jak innej zdradzić jej